Gdy chcesz się modlić

Na marginesie 5 (3) / 2013

30 września 2017

Brat Tomasz z Celano, pierwszy biograf św. Franciszka, zawarł w jednym ze swoich dzieł obszerne omówienie sposobu modlitwy, którą podejmował ów święty: „Mąż Boży Franciszek całą duszą pragnął Chrystusa; cały Mu się ofiarował, nie tylko serce, ale i ciało. Przez cały czas zachowywał święty spokój, co daje mądrość serca. Dlatego, choć nie zawsze mógł czynić postępy, to jednak nigdy nie zdawał się cofać. Zawsze szukał miejsca samotnego, w którym mógłby zespolić ze swym Bogiem nie tylko ducha, ale i całe ciało. Gdy w miejscu publicznym doznawał nagle zachwytu, nawiedzony przez Pana, wówczas robił sobie schronienie z płaszcza, by jednak nie pozostać bez celi. Nieraz nie miał płaszcza, wtedy zasłaniał twarz rękawem. Zapomniawszy o sobie, chrząkał i jęczał, a zatopiwszy się w Bogu, ciężko wzdychał i gestykulował. A modląc się w lasach i w samotniach, zagajniki napełniał jękami, ziemię zraszał łzami, ręką bił się w piersi. Tam też, jak gdyby wpuszczony do ukrytego skarbca tajemnic, gawędził głośno ze swoim Panem: odpowiadał Mu jako sędziemu, błagał Go jako ojca, rozmawiał jak z przyjacielem, cieszył się jak z oblubieńcem. Często modlił się bez poruszania wargami, a kierując to, co zewnętrzne, do wnętrza, podnosił ducha ku niebu. Całą swoją intuicję i cały swój afekt stapiał w jedność do tego stopnia, że cały stał się nie tyle modlącym się, co samą modlitwą”.

Jedną z najbardziej znanych modlitw przypisywanych św. Franciszkowi jest Modlitwa o pokój; niestety nie znajdziemy jej w pierwszych biografiach. Nie jesteśmy w stanie powiedzieć z całą pewnością, kto jest jej autorem i kiedy dokładnie powstała. Po raz pierwszy została opublikowana dopiero w 1912 r. w jednym z francuskich czasopism religijnych; po niedługim czasie pojawiły się przedruki i, co znamienne, równocześnie pojawiły się nieco zmienione wersje tej modlitwy. Od połowy lat dwudziestych XX wieku znajdujemy ją w pismach wydawanych przez francuskich protestantów; to właśnie za ich sprawą w tytule pojawia się odniesienie do osoby św. Franciszka. Spośród licznego grona osób często odmawiających tę modlitwę możemy wskazać: Matkę Teresę z Kalkuty, anglikańskiego biskupa Desmonda Tutu, [dziś świętego] Jana Pawła II oraz wiele osób świeckich aktywnie działających w wielkiej polityce.
Niech fakt, że jest ona rozpowszechniona na całym świecie, zarówno pośród katolików, jak i chrześcijan innych wyznań, a także wielu ludzi dobrej woli, będzie dla nas motywacją, aby przy pomocy tych słów oraz za wstawiennictwem Biedaczyny z Asyżu prosić Boga o pokój dla nas, naszych rodzin, Ojczyzny naszej i świata całego:

MODLITWA O POKÓJ

Uczyń mnie, Panie, narzędziem Twojego pokoju,
bym tam, gdzie jest nienawiść – zakorzeniał miłość,
tam, gdzie obraza – wnosił przebaczenie,
tam, gdzie niezgoda – głosił pojednanie,
tam, gdzie błąd panuje – bym przynosił prawdę,
tam, gdzie jest wątpienie – żebym krzewił wiarę,
tam, gdzie jest rozpacz – bym budził nadzieję,
tam, gdzie są ciemności – bym zapalał światło,
a tam, gdzie smutek, żebym wnosił radość.
Spraw, Panie, żebym nie o to zabiegał,
by mnie pocieszano, lecz żebym pocieszał,
nie szukał zrozumienia, lecz żebym rozumiał,
nie pragnął być kochany, lecz żebym kochał.
Albowiem siebie dając – coś się otrzymuje,
siebie zapomniawszy – można znaleźć siebie,
innym wybaczając – doznam przebaczenia,
a umierając – zmartwychwstaję wiecznie.

 


Używamy plików cookies Ta witryna korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Prywatności i plików Cookies .
Korzystanie z niniejszej witryny internetowej bez zmiany ustawień jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików Cookies. Zrozumiałem i akceptuję.
64 0.29717111587524